TL;DR
Cyberatak, po którym jedzenie dosłownie się psuje. W kilkuset francuskich sklepach sieci Coopérative U oraz Intermarché i Netto ktoś zdalnie przestawił sterowniki chłodni. W około 150 sklepach Intermarché temperatura w urządzeniach chłodniczych skoczyła na sześć godzin do 50°C, a towar poszedł do utylizacji. Straty szacuje się na miliony euro.
Celem były sterowniki duńskiego producenta Danfoss, i to starsze, dla których nie ma już poprawek bezpieczeństwa. Jak atakujący dostali się do środka, wciąż nie wiadomo. Równolegle holenderski Albert Heijn sam wyłączył systemy IT po włamaniu: padły aplikacja, sklep online i część logistyki. Na razie nic nie łączy obu zdarzeń.
Komentarze ekspertów ESET i Check Point sprowadzają się do jednego: lodówka podpięta do sieci to już komputer. Jeśli odpowiadasz za OT albo IoT w firmie, ta historia dobrze pokazuje, ile kosztuje niezałatana maszyna bez nadzoru.
Skrajnie niebezpieczny incydent cyberbezpieczeństwa uderzył we francuski sektor handlu detalicznego.
Czytaj cały wpis u źródła