TL;DR
Agregat to według gości podcastu najczęściej źle rozumiany wzorzec taktyczny w DDD — a błąd zaczyna się już na etapie szukania jego granic. Naturalny odruch to modelowanie rzeczy takimi, jakie wydają się być w rzeczywistości, czyli po rzeczownikach. Rozmówcy przekonują, że trzeba iść od czasowników, czyli od operacji i reguł, które muszą być spełnione atomowo — stąd propozycja, żeby zamiast „agregat” mówić po prostu „atom”.
Pada też twierdzenie, które łamie intuicję wielu programistów: agregat czasem wcale nie musi istnieć, a jego wymuszanie tam, gdzie nie ma realnej współbieżności i rywalizacji o zasoby, tylko komplikuje model. Osobny wątek to agregaty procesowe, które wiążą się z sagami i naturalnie podsuwają, gdzie warto stawiać granice mikroserwisów.
Agregat to chyba najczęściej źle rozumiany wzorzec taktyczny w DDD. I znowu o tych agregatach, i znowu o tym DDD… no właśnie znowu, bo gdyby były projektowane dobrze, nie musieliby...
Czytaj cały wpis u źródła// tagi