TL;DR
Lenovo ThinkPlus FU100 sprzedawany w Chinach reklamował się jako sprzęt klasy wojskowej: szyfrowanie AES-256 i odblokowanie odciskiem palca. Po otwarciu obudowy okazało się, że w środku siedzi zwykła, zupełnie nieszyfrowana karta SD z danymi, a czytnik biometryczny był tylko przełącznikiem sterującym dostępem po USB.
Wystarczył więc fizyczny dostęp i wyjęcie karty, żeby odczytać wszystko. Lenovo wydało oświadczenie i razem z badaczem Xusheng Li pracowało nad poprawkami sprzętowymi i programowymi. To dobra lekcja, żeby przy sprzęcie z hasłem marketingowym pytać, co dokładnie jest szyfrowane i gdzie leży klucz.
Sam pendrive sprzedawany przez Lenovo w Chinach wygląda tak: Czytnik linii papilarnych oraz AES-256 – w skrócie super fancy “military grade” sprzęt. Tylko jest jeden problem. Okaza...
Czytaj cały wpis u źródła// tagi