TL;DR
Czeski Rohlík stracił dane z systemu obsługi klienta, a razem z nimi historię rozmów z asystentem AI. Wyciekły imiona, adresy e-mail, treść korespondencji, a czasem także numery telefonów, transkrypcje rozmów, załączniki, adresy dostaw, zawartość koszyków i notatki tworzone przez wirtualnego asystenta. Dotyczy to komunikacji od kwietnia do października 2026.
Najciekawszy jest wątek, którego nikt nie planował w modelu zagrożeń: klienci wpisywali w czacie hasła i dane kart płatniczych, więc firma musiała powiadamiać część z nich indywidualnie. Systemy logowania i płatności nie ucierpiały, ale z takich danych łatwo zbudować spersonalizowane oszustwa. To dobry punkt wyjścia do pytania, jak długo trzymacie logi rozmów z botami i kto ma do nich dostęp.
Wyciek danych z systemu obsługi klientów czeskiego Rohlíka ujawnił zagrożenia związane z przechowywaniem historii korespondencji, w tym rozmów prowadzonych z asystentem AI.
Czytaj cały wpis u źródła